20170422_102221

Brownie z ciecierzycy


Brownie z ciecierzycy to jedno z moich ulubionych szybkich ciast. Wilgotne, dobrze czekoladowe i w dodatku przygotujemy je w ciągu dosłownie kilku chwil. Dodając czas pieczenia, w 35 minut mamy gotowe do jedzenia pyszne ciacho! A jeśli mowa o zaletach – zero glutenu, zero białego cukru i mnóstwo smaku :)

Potrzebujemy:

1 puszkę ciecierzycy

1/3 szklanki syropu klonowego

2 łyżki mąki z amarantusa

4 łyżki masła orzechowego

2 łyżki kakao

1/2 łyżeczki sody

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 tabliczki czekolady (najlepiej gorzkiej)

Czekoladę kroimy na malutkie kosteczki. Ciecierzycę odsączamy z zalewy na sitku. Wszystkie składniki, oprócz czekolady,umieszczamy w misce i rozdrabniamy blenderem na papkę. Dodajemy czekoladę i dokładnie mieszamy. Malutką tortownicę wykładamy papierem do pieczenia , wykładamy ciasto i zwilżoną dłonią ugniatamy je i wyrównujemy jego powierzchnię.

Pieczemy 25 minut w temperaturze 170 stopni.

Upieczone ciasto studzimy , a na wierzch wylewamy polewę czekoladową i dekorujemy orzechami bądź migdałami.

Smacznego!

20170420_160120

Szybka sałatka brokułowa z jajkiem


Wpadłam w szał sałatkowy. Po świątecznych szaleństwach jednak zupełnie nie mam ochoty na ciężkie majonezowe sałatki z szynką czy kurczakiem. Wybieram lekkie, kolorowe, bezmięsne. Tak bardzo chce mi się wiosny, że próbuję przywołać ją choćby na talerzu. I ta sałatka jest właśnie w kolorach wiosny – zielona jak trawka, żółta jak słoneczko, czerwona jak prymulki na grządkach… ech…

Moja sałatka ma , oprócz zalet smakowych, zaletę czasową. Jej przygotowanie trwa tyle ile ugotowanie brokuła i jajek. Świetnie się sprawdzi na szybką kolację, albo poczęstunek dla niezapowiedzianych gości.

Potrzebujemy:

1/2 brokuła

3 jajka

1 ząbek czosnku

1/2 pęczka szczypiorku

5 rzodkiewek

3 łyżki jogurtu naturalnego

sól, pieprz

Ugotowanego brokuła dzielimy na małe różyczki. Jajka gotujemy na twardo i kroimy w ćwiartki. Szczypiorek siekamy, rzodkiewkę kroimy w cienkie plasterki. Czosnek siekamy lub wyciskamy przez praskę.

W półmisku układamy brokuła, solimy go i pieprzymy, posypujemy posiekanym czosnkiem. Następnie po kolei dokładamy rzodkiewkę, jajka i szczypiorek. Całość polewamy jogurtem.

Sałatka najlepiej smakuje po odstawieniu jej na godzinkę do lodówki, ale zwykle zjadamy ją od razu :)

20170418_171037

Wiosenna sałatka ziemniaczana


Sałatka ziemniaczana jest bardzo uniwersalnym daniem. Szybkim, prostym i smacznym. Może niekoniecznie nadaje się na salony, ale na szybkie spotkanie ze znajomymi lub grilla w gronie przyjaciół jest jak najbardziej odpowiednia. U nas często występuje w roli szybkiej kolacji.

Potrzebujemy:

5 ziemniaków ugotowanych w mundurkach

5 sporych rzodkiewek

5 średnich ogórków kiszonych

pęczek szczypiorku

1 małą cebulę

100 ml oliwy dobrej jakości

sól, pieprz, mieszankę ziół włoskich

Wszystkie składniki kroimy w kostkę dowolnej wielkości. Szczypiorek drobno siekamy. Całość doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Dolewamy oliwę i dokładnie mieszamy. Sałatka najlepiej smakuje schłodzona, podana po dwóch, trzech godzinach od zrobienia.

Smacznego!

20170417_071539

Warstwowa sałatka z szynką i pieczarkami


Dzisiejsza sałatka to propozycja na wszelkie spotkania w gronie rodziny i przyjaciół. Efektownie wygląda na stole i świetnie smakuje. Równie dobrze sprawdzi się przy grillu jak i na przyjęciu komunijnym czy świątecznym spotkaniu rodzinnym.

Pierwszy raz jadłam ją kilka miesięcy temu na przyjęciu imieninowym i już wtedy wiedziałam, że jem ją nie po raz ostatni:)

Ku mojemu zaskoczeniu natknęłam się ostatnio na przepis na tę sałatkę poszukując inspiracji na świąteczny stół na jednym z portali kulinarnych. Tak więc jak widać nie tylko mi ona smakuje :)

Potrzebujemy:

0,5 kg pieczarek

1 cebulę

1 brokuł

4 plastry szynki o grubości ok. 1 cm

10 jaj ugotowanych na twardo

8 łyżek jogurtu naturalnego

4 łyżki majonezu

sól, pieprz

1 łyżka masła

pęczek szczypiorku

Pieczarki kroimy na plasterki i obsmażamy je z posiekaną cebulą na maśle. Układamy je na dnie salaterki.

Białka oddzielamy os żółtek.

Białka kroimy w drobniutką kostkę, solimy, pieprzymy, mieszamy z dwiema łyżkami mieszanki majonezu z jogurtem. Wykładamy w ten sposób przygotowane białka na warstwę pieczarkową.

Szynkę kroimy na drobniutką kostkę i wysypujemy ją na białka.

Brokuła gotujemy, ale nie do miękkości. Następnie kroimy go na drobniutkie kawałeczki, które solimy, pieprzymy i mieszamy z dwiema łyżkami mieszanki majonezu z jogurtem. Wykładamy go na szynkę.

Żółtka rozdrabniamy widelcem, solimy, pieprzymy, mieszamy z reszta sosu majonezowo – jogurtowego i układamy je na warstwie brokułowej. Ja czasami mieszam tą ostatnią warstwę z żółtek z posiekanym szczypiorkiem i wtedy taką wykładam. Ale częściej żółtka wykładam na brzegi salaterki z sałatką zostawiając w środku dziurę w którą wsypuję szczypiorek.

pomyliłam warstwy, ale sałatka i tak była pyszna:)

Ozdabiamy rzodkiewką lub natką pietruszki i zajadamy:)

Przepis dodano do:

Pieczarkowy Tydzień 2017

20170414_094653

Mazurek czekoladowy z bezą orzechową


Mazurek to ciasto, którego nie piekło się w moim rodzinnym domu. Ja sama też jakoś nie bardzo się do tego paliłam kiedy już miałam swoją rodzinę. Ale przez kilka ostatnich lat jest obowiązkowym elementem wielkanocnego stołu w moim domu. W tym roku też go nie mogło zabraknąć.

Potrzebujemy:

Ciasto:

1 kostkę masła

400 g mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

4 żółtka

75 g cukru pudru

Mąkę przesiewamy, dodajemy cukier i proszek do pieczenia. Wszystkie te składniki dokładnie mieszamy. Dodajemy mocno schłodzone masło. Całość siekamy nożem, a następnie dodając po 1 żółtku zagniatamy ciasto. Wyklejamy ciastem blaszkę wysmarowaną masłem i wysypaną mąką. Pamiętamy o brzegach blaszki, aby powstał rant z ciasta. Nakłuwamy ciasto widelcem i wstawiamy je do lodówki na czas nagrzewania się piekarnika.

Ciasto pieczemy w 180 stopniach ok. 10 minut.

Kiedy ciasto się piecze robimy bezę:

Beza:

4 białka

130 g orzechów laskowych

100 g cukru pudru z wanilią

2 łyżki mąki ziemniaczanej

Białka ubijamy na sztywno dodając stopniowo cukier. Orzechy drobniutko siekamy ( ja potraktowałam je blenderem). Kiedy białko z cukrem jest już ubite na sztywno, dodajemy mąkę ziemniaczaną i dokładnie łączymy ją z białkami mikserem. Na koniec dodajemy posiekane orzechy i drewnianą łyżką łączymy pianę z orzechami.

Wykładamy bezę na podpieczony spód i pieczemy jeszcze ok. 10 -15 minut. Beza ma być lekko brązowa, ale nie można dopuścić do jej przypieczenia.

Studzimy ciasto, a w tym czasie robimy masę czekoladową:

Krem czekoladowy

1 czekolada mleczna

1 serek mascarpone

3 łyżki śmietany kremówki

W małym rondelku zagotowujemy wodę. Stawiamy na nim drugi garnek do którego wrzucamy czekoladę i śmietankę. Rozpuszczamy czekoladę, a potem ją studzimy. Uważamy jednak, żeby czekolada nie zastygła się z powrotem.

Serek mascarpone miksujemy na puch, stopniowo dodajemy rozpuszczoną czekoladę. Krem rozsmarowujemy na wystudzonym cieście. Dekorujemy wg. uznania.

Podajemy ciasto dobrze schłodzone.

Smacznego!!!

Przepis dodano do:

Wypieczone święta - Wielkanoc 2017

20170413_214250

Wielkanocna babka waniliowo migdałowa


Tradycja pieczenia babek na święta wielkanocne w moim domu sięga wiele lat wstecz. Co roku piekę inne babki. Były już cytrynowe, pomarańczowe, kokosowe, czekoladowe, rodzynkowe… a dziś mocno waniliowe z dodatkiem migdałów. Pyszne, leciutkie, długo zachowują swoją świeżość. Piekę je zazwyczaj dwa, trzy dni przed świętami, a zajadamy  jeszcze kilka dni po świętach.

Przepis podstawowy się nie zmienia. Zmieniają się dodatki, które można modyfikować zgodnie z własnymi preferencjami smakowymi.

Potrzebujemy:

1 masło

200 ml mleka

600 g mąki pszennej

10 dkg drożdży

100 g cukru

6 jajek

szczyptę soli

dodatki: u mnie ziarna z 3 lasek wanilii, ekstrakt waniliowy, duża garść prażonych płatków migdałowych

Lukier:

sok z cytryny

200 g cukru

Sok zagrzać w rondelku dość dobrze. Do miseczki przesypać cukier puder i stopniowo dodawać gorący sok z cytryny. Miksować mikserem aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji.

Polewa czekoladowa:

1 czekolada mleczna

3 łyżki śmietany kremówki

Na parze rozpuszczamy czekoladę razem ze śmietanką. Płynną czekoladą polewamy babkę.

Robimy rozczyn: do miski, w której będziemy wyrabiać babki wrzucamy drożdże, 2 łyżki cukru, 2 łyżki mąki i 100 ml ciepłego mleka. Wszystko razem mieszamy i odstawiamy na 20 min. w ciepłe miejsce.

Masło topimy w rondelku i studzimy.

Kiedy rozczyn wyrośnie dodajemy pozostałe składniki oprócz masła. Wyrabiamy wszystko ręką przez ok. 10 minut aż do połączenia się składników. Dodajemy partiami płynne masło cały czas wyrabiając ciasto. Ciasto musi być gładkie, błyszczące i powinno odchodzić od ręki. Kiedy już takie się stanie dodajemy do ciasta dodatki i jeszcze chwilę je ugniatamy.

Miskę z ciastem odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę, aż ciasto podwoi swoją objętość.

Uderzamy ciasto pięścią i szybko zagniatamy je ręką. Przekładamy ciasto do wysmarowanych masłem i obsypanych mąką foremek na babki. Wypełniamy foremki w 3/4 ich pojemności. U mnie były to 3 średnie foremki. Odstawiamy foremki w ciepłe miejsce i znów czekamy, aż ciasto wypełni je do końca. U mnie trwało to ok. 1/2 godziny.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Foremki wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 20 minut.

Jeśli użyjecie większych foremek musicie też wydłużyć czas pieczenia.

Z tego przepisu piekę „przy okazji” malutkie babeczki do koszyczka wielkanocnego. W tym celu wypełniam ciastem papilotki do muffinek.

Po upieczeniu babki studzimy i polewamy lukrem, polewą czekoladową lub po prostu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

można zajadać :)

Przepis zgłoszony do akcji:

 

 

Wypieczone święta - Wielkanoc 2017

20170409_091402

Czekoladowe herbatniki maślane


Z cyklu „słodki weekend” dziś szef kuchni poleca: czekoladowe maślane herbatniki :) Pyszne, słodkie, rozpływające się w ustach. No i można zaprosić dzieciaki do wspólnego kucharzenia:)

No to do roboty ! :)

Potrzebujemy:

370 g mąki pszennej

150 g masła w temperaturze pokojowej

100 ml śmietany 30 %

szczypta soli

60 g cukru pudru z wanilią

1 kopiasta łyżka słodkiego kakao w granulkach

1 płaska łyżeczka ciemnego kakao

Z podanych składników zagnieść ciasto. Zawinąć je w folię i włożyć na 2 godziny do lodówki.

Ciasto rozwałkować na cienki placek, wycinać herbatniki w dowolnym kształcie. Piec ok. 10 minut w 180 stopniach.

Smacznego!

20170402_122723

Gryczaniki czyli kotlety z kaszy gryczanej


Sposobów na wykonanie gryczaników jest wiele. Pierwszy raz jadłam je w Sanoku, w regionalnej knajpce przy skansenie. Polane sosem grzybowym pozostały w mojej pamięci na długo. Jedyne co mi nieco przeszkadzało (choć nie na tyle by nie uznać ich za pyszne) była ich konsystencja. Wg. mnie były nieco za suche, co mój mąż uznał za ich największą zaletę:).

Ja robię gryczaniki wg. kilku przepisów. Dziś przepis na nieco luźniejsze i wilgotne kotleciki, takie jakie najbardziej lubię. Podaję je z surówką z kapusty pekińskiej i sosem z podgrzybków. Iście królewska uczta:)

Potrzebujemy:

1 szklankę kaszy gryczanej

1 szklankę płatków owsianych

1/2 szklanki parmezanu lub innego podobnego sera

1 jajko

3/4 szklanki mąki (jakiejkolwiek)

1 cebulę

olej roślinny

sól, pieprz

1 szklankę bułki tartej do obtaczania kotletów

Kaszę gotujemy w dwóch szklankach wody z łyżeczką soli i trzema łyżkami oleju roślinnego. Po ugotowaniu studzimy.

Płatki owsiane gotujemy w półtora szklanki wody. Po wystudzeniu dodajemy do kaszy.

Cebulę siekamy i szklimy ją na patelni z odrobiną oleju i soli.

Kaszę, cebulę i płatki traktujemy blenderem. Do masy dodajemy jajko, mąkę, sól i pieprz. Wszystko dokładnie wyrabiamy ręką. Formujemy kotlety, obtaczamy je w bułce tartej i smażymy z obu stron na złoty kolor. Podajemy od razu z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!

20170327_143937

Pasta z cukinii do makaronu


Swego czasu miałam to szczęście, aby smakować makaron w jego stolicy. Włosi jedzą makarony z różnego typu pastami  przed daniem głównym, tak jak Polacy zupy. Zaraziłam się pastami z makaronem od nich i choć podaję je jako danie główne, a nie przystawkę, to i tak za każdym razem mam namiastkę Włoch:)

Dziś bardzo prosta i bardzo smaczna pasta z cukinii, a do tego gryczany makaron i parmezan. Niebo w gębie:) A w dodatku w 20 minut:)

Na 4 porcje potrzebujemy:

dowolny makaron (penne, świderki, spaghetti)- 250 g

1 średnią cukinię

kilka łyżek dobrej oliwy

2 ząbki czosnku

1 małą cebulę

3- 4 łyżki parmezanu lub grana padano

sól, pieprz, zioła włoskie, suszona bazylia, oregano

Cukinię dokładnie myjemy i ścieramy na dużych oczkach tarki razem ze skórką. Cebulę drobno siekamy. Czosnek wyciskamy przez praskę.

Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę i doprowadzamy ją do zeszklenia się. Kiedy tak się stanie dorzucamy czosnek i chwilę  smażymy go razem z cebulą. Dokładamy cukinię, dodajemy zioła i przyprawy. Wszystko razem smażymy aż z cukinii wyparuje woda a całość zamieni się w „sos”.

Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzamy makaron, ale nie przelewamy go wodą. Wrzucamy makaron na patelnię z cukinią i jeszcze chwilę smażymy całość cały czes mieszając.  Wykładamy danie na talerze, posypujemy parmezanem i zajadamy:)

Smacznego!

20170319_061237

Owsiane batony z ziarnami


Znalazłam ten przepis na jednym z blogów kulinarnych. Spodobał mi się, więc od razu zabrałam się do roboty. Muszę przyznać, że są całkiem dobre, choć jak dla mnie zbyt słodkie. Następnym razem upiekę je na bazie niesłodzonego mleka i pokuszę się o polewę czekoladową dla dodania odrobiny słodyczy:) Tak czy siak batony są warte upieczenia. Bogactwo bakalii i płatki owsiane sprawiają, że są bardzo sycące i idealnie nadają się na przekąskę do pracy czy drugie śniadanie do szkoły.

Ja oczywiście lekko zmodyfikowałam pierwotny przepis, ale bazy nie zmieniłam, więc hulaj dusza… :)

 

Potrzebujemy:

400 ml mleka zagęszczonego słodzonego w puszce
240 g płatków owsianych górskich
250 g różnych ziaren i bakalii ( żurawina, słonecznik, dynia, jagody goi, orzechy, wiórki kokosowe, sezam, preparowane ziarna zbóż)

Mleko lekko podgrzewamy. Ziarna i bakalie umieszczamy w dużej misce. Zalewamy ciepłym mlekiem i wszystko dokładnie mieszamy. Dużą keksówkę wykładamy papierem do pieczenia, umieszczamy w niej masę i dobrze ubijamy. Ja to robię zwilżoną dłonią mocno dociskając masę.

Pieczemy w 130 stopniach ok. 1 godzinę.

Po wystudzeniu wyjmujemy baton z keksówki i kroimy je na mniejsze kawałki.

Z podanych ilości wychodzi ok.20 batonów owsianych.

Smacznego!