20170810_171304_HDR

Frittata ze szpinakiem i zielonym groszkiem


Frittata to propozycja na lekką kolację lub letni obiad. Jest sycąca, pyszna a przy tym ma mało kalorii:)

Potrzebujemy: (na 1 porcję)

2 jajka

60 g chudego twarogu

100 g szpinaku ( może być mrożony)

3 łyżki zielonego groszku

1 ząbek czosnku

sól, pieprz, zioła prowansalskie

Ser rozdrabniamy widelcem. Jajka rozbijamy i mieszamy z serem.Dodajemy rozdrobniony szpinak, groszek i przeciśnięty przez praskę czosnek. dodajemy sól, pieprz i zioła prowansalskie.

Kokilkę smarujemy cienko olejem i przelewamy do niej masę serowo – jajeczną.

Całość zapiekamy w temperaturze 180 stopni przez 20 minut.

Smacznego!

20170809_132352_HDR

Placki z cukinii


Sezon cukiniowy w pełni. Dania z cukinii zawsze kojarzą mi się z pełnią lata, ale po jakimś czasie zaczyna mi brakować pomysłów na jej wykorzystanie. Dziś z braku wyszukanych pomysłów proste placki z cukinii. Proste, ale pyszne. Polecam!

Potrzebujemy:

2 młode cukinie

5 łyżek mąki

2 jajka

sól, pieprz

olej do smażenia

Cukinie myjemy i nie obierając ze skórki ścieramy  na tarce. Solimy i przekładamy na sitko, gdzie zostawiamy ją na 15 -20 minut aby ściekł sok. Po tym czasie przekładamy ją do miski, dodajemy jaja, mąkę, sól i pieprz. Dokładnie mieszamy. Rozgrzewamy olej na patelni i nakładamy łyżką placki. Smażymy do momentu, kiedy placki nabiorą ładnego złotego koloru z obu stron.

Smacznego!!!

20170805_164006_HDR

Sałatka z mozzarelą i grillowaną cukinią


Sałatka jest letnią propozycją na kolację lub spotkanie przy grillu ze znajomymi. Jest prosta, smaczna i lekka. A przy tym szybko można ją przygotować.

Potrzebujemy:

opakowanie mozzarelli mini ( w kuleczkach)

20 pomidorków koktajlowych lub 5 zwykłych

1 młodą cukinię

kilka czarnych oliwek

3 łyżki oliwy smakowej

zioła włoskie

2 ząbki czosnku

Oliwki, kulki mozzarelli, pomidorki kroimy na pół ( jeśli używamy dużych pomidorów to podzielmy je w ósemki)

Cukinię kroimy na półcentymetrowe plasterki i grilujemy na patelni grillowej. Studzimy ją.

Na półmisku układamy cukinię, wykładamy na nią pomidorki, ser i oliwki. Oliwę mieszamy z ziołami włoskimi i czosnkiem. Polewamy nią sałatkę, mieszamy i po 15 minutach zajadamy:)

Smacznego!!!

20170731_075834_HDR

Nocna owsianka z chia


Temperatury na dworze nie zachęcają do gotowania. Stąd dzisiejsza owsianka, która właściwie robi się sama.

Dla mnie to idealne śniadanie – płatki owsiane, sezonowe owoce i chia. Pycha!!!

Potrzebujemy:

1 szklankę mleka

6 łyżek płatków owsianych

1 łyżkę syropu klonowego

1 czubatą łyżkę chia

3/4 szklanki dowolnych owoców miękkich ( borówki, maliny, truskawki, brzoskwinie bez pestek, ananas)

Owoce, mleko i syrop klonowy traktujemy blenderem.

Chia mieszamy z płatkami owsianymi.

Płatki z chia przekładamy do słoika lub miski, zalewamy owocowym mlekiem, mieszamy i odstawiamy do lodówki na całą noc.

Rano pałaszujemy ze smakiem :)

Smacznego!

20170730_164229_HDR

Pieczarki z grilla


Przez lata pieczarki jakoś nie pasowały mi do grilla. Właściwie nawet nie wiem dlaczego. Ale odkąd pierwszy raz spróbowałam tego przysmaku każde grilowanie nie może obyć się bez pieczarek :)

Przepis jest bajecznie prosty,a smak pieczarek nieziemski!

Właściwie można go modyfikować wg swojego smaku i upodobań. Można łagodnie, na ostro, naturalnie – jak kto woli. Ja wolę na ostro :)

Potrzebujemy:

0,5 kg pieczarek (najlepsze są pieczarki grillowe, takie duże do kupienia w niektórych marketach, ale tak naprawdę nada się każda pieczarka)

150 ml oleju rzepakowego

6 średnich ząbków czosnku

2 łyżeczki ziół i przypraw dowolnie skomponowanych ( u mnie sól, pieprz, zioła prowansalskie, papryka ostra, papryka wędzona)

Marynata:

Olej przelewamy do dość głębokiego naczynia, dodajemy zioła, przyprawy i czosnek i wszystko rozdrabniamy za pomocą blendera.

Pieczarkom obrywamy nóżki:). Układamy je na tacce grillowej kapeluszem do tacki. W środek każdej z nich wlewamy marynatę. Jeśli jej nam zostaje polewamy wszystko po wierzchu. Odstawiamy tackę z zamarynowanymi pieczarkami na dwie, trzy godziny do lodówki.

Grilujemy i zajadamy:)

od spodu pieczarki nie wyglądają efektownie, ale przypieczone kapelusze są pyszne! :)

Smacznego!!!!

20170707_140849_HDR

Włoska zapiekanka z cukinii


Ten przepis przywiozła moja mama z Włoch. Podbił serca naszej rodziny od pierwszego razu. Zapiekanka wymaga troszkę zachodu, choć składników nie jest dużo. Jednak cały wysiłek rekompensuje nam smak tego dania.

Potrzebujemy:

3 młode cukinie

1/2 litra mleka

1 jajko

mąka

1 puszka pomidorów bez skórki

3 ząbki czosnku

cukier, sól, przyprawa włoska, pieprz

40 dkg startego sera żółtego

olej do smażenia

Z mleka, jajka i mąki robimy gęste ciasto naleśnikowe. Ciasto ma być konsystencji gęstej śmietany. Doprawiamy je solą, pieprzem i przyprawą włoską.

Cukinię myjemy i kroimy wzdłuż na 3-4 mm plastry.

Każdy plaster cukinii moczymy w cieście naleśnikowym i smażymy na małej ilości oleju z obu stron.

Pomidory, czosnek, cukier, sól i niewielką ilość wody umieszczamy w wysokim naczyniu i traktujemy blenderem. W miarę potrzeb doprawiamy sos solą lub cukrem.

Spód żaroodpornego naczynia smarujemy cienko sosem. Układamy warstwę cukinii, na to sos i warstwę sera. Kolejność składników powtarzamy aż zużyjemy je wszystkie. Pamiętamy przy tym, że warstwa sosu ma być cienka, a na samym wierzchu ma się znaleźć ser. 

Naczynie z zapiekanką przykrywamy lub owijamy wierzch formy folią aluminiową. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Zapiekankę pieczemy ok. 30 minut.

Smacznego!

20170702_134829_HDR

Pieczone kotlety „mielone” z kaszą kuskus


Trochę z braku czasu, trochę z lenistwa szukam ostatnio obiadowych rozwiązań, w których nie trzeba oddzielnie gotować kaszy, ryżu czy ziemniaków, dodatkowo robić surówek i jeszcze dopasowywać to wszystko smakowo do każdego członka rodziny. Wybieram rozwiązania szybsze i prostsze, ale smaczne. Takie są dzisiejsze kotlety.

Potrzebujemy:

1 kg mięsa mielonego ( u mnie wieprzowina z kurczakiem)

1 szklankę kaszy kuskus

bulion warzywny, rosół lub woda

4 łyżki otrębów żytnich

3 jajka

3 średnie cebule

2 ząbki czosnku

olej

garść lub więcej posiekanej natki pietruszki

sól, pieprz, tymianek ew. przyprawa do mięsa mielonego

Kaszę wsypujemy do miski i zalewamy ją gorącym bulionem lub wodą  do 1cm nad powierzchnię kaszy. Przykrywamy miskę i odstawiamy aż kasza wchłonie płyn.

Mięso przekładamy do dużej miski, wbijamy jajka, dodajemy otręby, przeciśnięty przez praskę czosnek.

Cebulę szklimy na oleju. Studzimy. Dodajemy do mięsa.

Łączymy kaszę z mięsem, dodajemy przyprawy i zioła, oraz posiekaną natkę pietruszki. Wszystko razem dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.

Z powstałej masy formujemy kotlety. Układamy je na blaszce wyłożonej folią aluminiową lub papierem do pieczenia.

Z podanych ilości wychodzi 20 kotletów.

Kotlety skrapiamy odrobiną oleju. Pieczemy je ok. 30 minut, aż się zarumienią.

Kotlety świetnie smakują z surówką, ale u nas furorę zrobił sos ze świeżo zebranych kurek, którym polałam kotlety.

Smacznego!!!

20170629_172602_HDR

Pstrąg pieczony w piekarniku


Bardzo lubię ryby, jednak ze względu na to, że moja młodsza córka ich nie jada robię je rzadko. A szkoda, bo taki pstrąg czy łosoś upieczony w piekarniku i podany w ulubionymi dodatkami to prawdziwa uczta dla podniebienia.

Potrzebujemy:

płat pstrąga ze skórą

kilka plastrów cytryny

przyprawa cytrynowa do ryb

sól, pieprz

masło

Pstrąga myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem. Nacieramy go solą, pieprzem, przyprawą do ryb. Na wierzch kładziemy wiórki masła i obkładamy krążkami cytryny.

Kładziemy rybkę na kawałku aluminiowej folii. Robimy z folii rynienkę, aby w trakcie pieczenia wyciekające z rybki soki się w niej zbierały. Ryba nie powinna być cała owinięta folią.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Układamy rybę na kratce z wyposażenia piekarnika, kratkę na najwyższej pozycji i nastawiamy funkcję grill. Pieczemy rybę ok. 20 minut.

Podajemy z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!!!

20170618_195932_HDR

Bułki pszenno – owsiane


Muszę przyznać, że nie lubię piec bułek. Nawet nie wiem z czego to wynika. Nie lubię i już :)

Ale kiedy w niedzielny poranek chlebak świeci pustką i mam w perspektywie smażenie placuszków albo pieczenie bułek, często wybieram tę drugą opcję.  Zwłaszcza, że mogę wtedy przygotować zdrowsze pieczywko, a zapach pieczonych bułeczek budzi wszystkie śpiochy :)

Potrzebujemy:

700 g mąki ( w tym 250 g mąki owsianej lub zmielonych w młynku płatków owsianych, a resztę mąki pszennej )

2 szklanki mleka

1 opakowanie suchych drożdży

2 płaskie łyżeczki soli

1 łyżka płynnego miodu

1 jajko

2 łyżki płatków owsianych

Obie mąki i drożdże mieszam ze sobą. Dodaję miód, sól i partiami dolewam ciepłe mleko. Nie wlewamy całego mleka od razu, bo mąka bywa różna i czasem wchłania płyny lepiej czasem gorzej, więc może się okazać, że nie będziemy potrzebować pełnych dwóch szklanek.  Wyrabiamy gładkie ciasto. Odstawiamy ciasto na 1 godzinę w ciepłe miejsce pod przykryciem.

Po godzinie jeszcze raz szybko wyrabiamy ciasto, ale tym razem bardzo krótko. Dzielimy ciasto na 10 równych części i z każdej z nich formujemy bułeczki. Układamy je na blaszce, możemy je też dowolnie naciąć.

Jajko roztrzepujemy z odrobiną mleka. Smarujemy jajkiem bułeczki, posypujemy płatkami owsianymi i odstawiamy na kolejne 1/2 godziny (lub nieco dłużej jeśli nam się nie śpieszy:) ) pod ściereczką.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Wkładamy blaszkę z bułeczkami, pieczemy ok. 20 minut, aż do zarumienienia bułeczek.

O tym czy bułeczki się już w środku dopiekły możemy sprawdzić pukając w spód bułeczki – powinniśmy usłyszeć głuchy odgłos.

Bułeczki studzimy na kratce i zajadamy :)

Smacznego!

20170618_073802_HDR

Pankejki z cukrem pudrem i truskawkami


Pankejki to ulubione naleśniczki moich dzieci, oraz chyba wszystkich znajomych mi dzieci:) Malutkie, pulchne z owocowymi dodatkami idealne na podwieczorek albo leniwe niedzielne śniadanko:)

U mnie dziś w towarzystwie koktajlu brzoskwiniowo- truskawkowego z dodatkiem świeżych truskawek i odrobiny cukru pudru. Wybornie! :)

Potrzebujemy:

1,5 szklanki mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

2 jajka

1,5 szklanki maślanki, jogurtu naturalnego, kefiru, w ostateczności mleka

2 łyżki cukru

szczyptę soli

60 g roztopionego masła

cukier puder do posypania naleśniczków

owoce – brzoskwinie, truskawki lub co kto lubi :)

Wszystkie składniki, oprócz masła, łączymy za pomocą miksera. Masło dodajemy na końcu, chwilę miksujemy i odstawiamy ciasto na 20 minut aby odpoczęło.

W tym czasie przygotowałam sobie owoce na koktajl : 4 brzoskwinie wyszorowałam, obrałam ze skórki, oddzieliłam miąższ od pestek i wrzuciłam do wysokiego naczynia. Dodałam kilka truskawek, pół kubka jogurtu naturalnego i zblendowałam.

Po 20 minutach bierzemy się za smażenie. Smażymy bez dodatku tłuszczu, na suchej średnio rozgrzanej patelni. Patelnia nie może być za gorąca, bo naleśniczki się przypieką z zewnątrz a w środku będą surowe, ponad to  muszą mieć czas aby wyrosnąć na patelni.

Po usmażeniu naleśniczki posypujemy cukrem pudrem i zajadamy!:)

Ciasto truskawkowe w „fit” odsłonie :)


Sezon truskawkowy trwa i grzechem byłoby nie wykorzystać tych cudownych owoców w codziennej kuchni. Były już truskawkowe koktajle z odrobiną mięty, makaron truskawkowy, placuszki z truskawkowym musem, truskawkowy sos do naleśników a teraz przyszła pora na pyszne ciacho :)

Potrzebujemy:

Po 1/2 szklanki mąki jaglanej i owsianej (jaglaną można zastąpić kokosową)

3 łyżki mąki kokosowej lub cukru pudru

1/2 szklanki cukru trzcinowego

1 jajko

truskawki

borówki amerykańskie (opcjonalnie)

200 ml jogurtu naturalnego

2 łyżki oleju kokosowego

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. W misce ubijamy jajko z cukrem. Dodajemy jogurt i olej, dokładnie mieszamy za pomocą miksera. Mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia (oprócz mąki kokosowej).

Do masy po trochu dosypujemy mąki z proszkiem do pieczenia, mieszamy mikserem na małych obrotach.

Do miseczki wsypujemy mąkę kokosową. Obtaczamy w niej truskawki.

Do małej blaszki wlewamy masę, układamy na wierzchu osypane mąką kokosową owoce.

Pieczemy ok. 30 minut. Po wystudzeniu można lekko oprószyć ciasto cukrem pudrem, ale nie jest to konieczne. Zajadamy ze smakiem:)

Smacznego!

Wpis dodano do:

Milion Smaków Truskawek - edycja czwarta

 

Siedemnasta Truskawka

Słodkości z mąki kokosowej

20170611_100523_HDR

Sos z mrożonych grzybów leśnych


Sezon grzybowy tuż tuż, a ja mam jeszcze mały zapas grzybów z ubiegłego sezonu. Dlatego czas je wykorzystać.

U mnie w domu jest ten problem, że oboje z mężem uwielbiamy zbierać grzyby ale nie koniecznie je potem jeść. I pomimo tego, że rozdajemy grzyby w różnej postaci wszystkim, którzy chcą je brać, to i tak zawsze nam coś zostaje:)

Stąd dziś sos grzybowy. Oczywiście sam u nas nie przejdzie, więc kotleciki z kaszy gryczanej do sosu zrobić musiałam:)

Potrzebujemy:

Pudełko o pojemności 0,7 l mrożonych grzybów leśnych ( u mnie podgrzybki i prawdziwki)

150 ml śmietany kremówki

50 ml kwaśnej śmietany

łyżkę masła

100 ml oleju

100 ml wody

1 łyżeczkę mąki pszennej

2 cebule

sól, pieprz

Na głębokiej patelni rozgrzewam masło z olejem. Wrzucam lekko rozmrożone grzyby. Grzybów nigdy nie rozmrażam do końca, ale tylko do momentu, aż da się je rozdzielić. Grzyby smażymy do momentu kiedy całkiem się rozmrożą a woda wyparuje z patelni (ok.10 minut). Dorzucam do grzybów pokrojoną w piórka cebulę i wszystko razem smażę kolejne 10 minut. Po tym czasie podlewam wodą i smażę, do momentu gdy woda wyparuje. Mieszam obie śmietany z łyżeczką mąki i odrobiną wody uważając aby nie powstały grudki. Jeśli tak się stanie musimy sos śmietanowy przecedzić.

Dolewam sos śmietanowy do grzybów i mieszając czekam aż się zredukuje (zgęstnieje). Doprawiam solą i pieprzem według uznania. Zajadamy ze świeżym pieczywem, ziemniakami lub tak jak u mnie z gryczanikami :)

Smacznego!

wpis dodano do:

Ratujmy klasyki

20170422_102221

Brownie z ciecierzycy


Brownie z ciecierzycy to jedno z moich ulubionych szybkich ciast. Wilgotne, dobrze czekoladowe i w dodatku przygotujemy je w ciągu dosłownie kilku chwil. Dodając czas pieczenia, w 35 minut mamy gotowe do jedzenia pyszne ciacho! A jeśli mowa o zaletach – zero glutenu, zero białego cukru i mnóstwo smaku :)

Potrzebujemy:

1 puszkę ciecierzycy

1/3 szklanki syropu klonowego

2 łyżki mąki z amarantusa

4 łyżki masła orzechowego

2 łyżki kakao

1/2 łyżeczki sody

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 tabliczki czekolady (najlepiej gorzkiej)

Czekoladę kroimy na malutkie kosteczki. Ciecierzycę odsączamy z zalewy na sitku. Wszystkie składniki, oprócz czekolady,umieszczamy w misce i rozdrabniamy blenderem na papkę. Dodajemy czekoladę i dokładnie mieszamy. Malutką tortownicę wykładamy papierem do pieczenia , wykładamy ciasto i zwilżoną dłonią ugniatamy je i wyrównujemy jego powierzchnię.

Pieczemy 25 minut w temperaturze 170 stopni.

Upieczone ciasto studzimy , a na wierzch wylewamy polewę czekoladową i dekorujemy orzechami bądź migdałami.

Smacznego!

20170420_160120

Szybka sałatka brokułowa z jajkiem


Wpadłam w szał sałatkowy. Po świątecznych szaleństwach jednak zupełnie nie mam ochoty na ciężkie majonezowe sałatki z szynką czy kurczakiem. Wybieram lekkie, kolorowe, bezmięsne. Tak bardzo chce mi się wiosny, że próbuję przywołać ją choćby na talerzu. I ta sałatka jest właśnie w kolorach wiosny – zielona jak trawka, żółta jak słoneczko, czerwona jak prymulki na grządkach… ech…

Moja sałatka ma , oprócz zalet smakowych, zaletę czasową. Jej przygotowanie trwa tyle ile ugotowanie brokuła i jajek. Świetnie się sprawdzi na szybką kolację, albo poczęstunek dla niezapowiedzianych gości.

Potrzebujemy:

1/2 brokuła

3 jajka

1 ząbek czosnku

1/2 pęczka szczypiorku

5 rzodkiewek

3 łyżki jogurtu naturalnego

sól, pieprz

Ugotowanego brokuła dzielimy na małe różyczki. Jajka gotujemy na twardo i kroimy w ćwiartki. Szczypiorek siekamy, rzodkiewkę kroimy w cienkie plasterki. Czosnek siekamy lub wyciskamy przez praskę.

W półmisku układamy brokuła, solimy go i pieprzymy, posypujemy posiekanym czosnkiem. Następnie po kolei dokładamy rzodkiewkę, jajka i szczypiorek. Całość polewamy jogurtem.

Sałatka najlepiej smakuje po odstawieniu jej na godzinkę do lodówki, ale zwykle zjadamy ją od razu :)

20170418_171037

Wiosenna sałatka ziemniaczana


Sałatka ziemniaczana jest bardzo uniwersalnym daniem. Szybkim, prostym i smacznym. Może niekoniecznie nadaje się na salony, ale na szybkie spotkanie ze znajomymi lub grilla w gronie przyjaciół jest jak najbardziej odpowiednia. U nas często występuje w roli szybkiej kolacji.

Potrzebujemy:

5 ziemniaków ugotowanych w mundurkach

5 sporych rzodkiewek

5 średnich ogórków kiszonych

pęczek szczypiorku

1 małą cebulę

100 ml oliwy dobrej jakości

sól, pieprz, mieszankę ziół włoskich

Wszystkie składniki kroimy w kostkę dowolnej wielkości. Szczypiorek drobno siekamy. Całość doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Dolewamy oliwę i dokładnie mieszamy. Sałatka najlepiej smakuje schłodzona, podana po dwóch, trzech godzinach od zrobienia.

Smacznego!

20170414_094653

Mazurek czekoladowy z bezą orzechową


Mazurek to ciasto, którego nie piekło się w moim rodzinnym domu. Ja sama też jakoś nie bardzo się do tego paliłam kiedy już miałam swoją rodzinę. Ale przez kilka ostatnich lat jest obowiązkowym elementem wielkanocnego stołu w moim domu. W tym roku też go nie mogło zabraknąć.

Potrzebujemy:

Ciasto:

1 kostkę masła

400 g mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

4 żółtka

75 g cukru pudru

Mąkę przesiewamy, dodajemy cukier i proszek do pieczenia. Wszystkie te składniki dokładnie mieszamy. Dodajemy mocno schłodzone masło. Całość siekamy nożem, a następnie dodając po 1 żółtku zagniatamy ciasto. Wyklejamy ciastem blaszkę wysmarowaną masłem i wysypaną mąką. Pamiętamy o brzegach blaszki, aby powstał rant z ciasta. Nakłuwamy ciasto widelcem i wstawiamy je do lodówki na czas nagrzewania się piekarnika.

Ciasto pieczemy w 180 stopniach ok. 10 minut.

Kiedy ciasto się piecze robimy bezę:

Beza:

4 białka

130 g orzechów laskowych

100 g cukru pudru z wanilią

2 łyżki mąki ziemniaczanej

Białka ubijamy na sztywno dodając stopniowo cukier. Orzechy drobniutko siekamy ( ja potraktowałam je blenderem). Kiedy białko z cukrem jest już ubite na sztywno, dodajemy mąkę ziemniaczaną i dokładnie łączymy ją z białkami mikserem. Na koniec dodajemy posiekane orzechy i drewnianą łyżką łączymy pianę z orzechami.

Wykładamy bezę na podpieczony spód i pieczemy jeszcze ok. 10 -15 minut. Beza ma być lekko brązowa, ale nie można dopuścić do jej przypieczenia.

Studzimy ciasto, a w tym czasie robimy masę czekoladową:

Krem czekoladowy

1 czekolada mleczna

1 serek mascarpone

3 łyżki śmietany kremówki

W małym rondelku zagotowujemy wodę. Stawiamy na nim drugi garnek do którego wrzucamy czekoladę i śmietankę. Rozpuszczamy czekoladę, a potem ją studzimy. Uważamy jednak, żeby czekolada nie zastygła się z powrotem.

Serek mascarpone miksujemy na puch, stopniowo dodajemy rozpuszczoną czekoladę. Krem rozsmarowujemy na wystudzonym cieście. Dekorujemy wg. uznania.

Podajemy ciasto dobrze schłodzone.

Smacznego!!!

Przepis dodano do:

Wypieczone święta - Wielkanoc 2017

20170413_214250

Wielkanocna babka waniliowo migdałowa


Tradycja pieczenia babek na święta wielkanocne w moim domu sięga wiele lat wstecz. Co roku piekę inne babki. Były już cytrynowe, pomarańczowe, kokosowe, czekoladowe, rodzynkowe… a dziś mocno waniliowe z dodatkiem migdałów. Pyszne, leciutkie, długo zachowują swoją świeżość. Piekę je zazwyczaj dwa, trzy dni przed świętami, a zajadamy  jeszcze kilka dni po świętach.

Przepis podstawowy się nie zmienia. Zmieniają się dodatki, które można modyfikować zgodnie z własnymi preferencjami smakowymi.

Potrzebujemy:

1 masło

200 ml mleka

600 g mąki pszennej

10 dkg drożdży

100 g cukru

6 jajek

szczyptę soli

dodatki: u mnie ziarna z 3 lasek wanilii, ekstrakt waniliowy, duża garść prażonych płatków migdałowych

Lukier:

sok z cytryny

200 g cukru

Sok zagrzać w rondelku dość dobrze. Do miseczki przesypać cukier puder i stopniowo dodawać gorący sok z cytryny. Miksować mikserem aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji.

Polewa czekoladowa:

1 czekolada mleczna

3 łyżki śmietany kremówki

Na parze rozpuszczamy czekoladę razem ze śmietanką. Płynną czekoladą polewamy babkę.

Robimy rozczyn: do miski, w której będziemy wyrabiać babki wrzucamy drożdże, 2 łyżki cukru, 2 łyżki mąki i 100 ml ciepłego mleka. Wszystko razem mieszamy i odstawiamy na 20 min. w ciepłe miejsce.

Masło topimy w rondelku i studzimy.

Kiedy rozczyn wyrośnie dodajemy pozostałe składniki oprócz masła. Wyrabiamy wszystko ręką przez ok. 10 minut aż do połączenia się składników. Dodajemy partiami płynne masło cały czas wyrabiając ciasto. Ciasto musi być gładkie, błyszczące i powinno odchodzić od ręki. Kiedy już takie się stanie dodajemy do ciasta dodatki i jeszcze chwilę je ugniatamy.

Miskę z ciastem odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 1 godzinę, aż ciasto podwoi swoją objętość.

Uderzamy ciasto pięścią i szybko zagniatamy je ręką. Przekładamy ciasto do wysmarowanych masłem i obsypanych mąką foremek na babki. Wypełniamy foremki w 3/4 ich pojemności. U mnie były to 3 średnie foremki. Odstawiamy foremki w ciepłe miejsce i znów czekamy, aż ciasto wypełni je do końca. U mnie trwało to ok. 1/2 godziny.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Foremki wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 20 minut.

Jeśli użyjecie większych foremek musicie też wydłużyć czas pieczenia.

Z tego przepisu piekę „przy okazji” malutkie babeczki do koszyczka wielkanocnego. W tym celu wypełniam ciastem papilotki do muffinek.

Po upieczeniu babki studzimy i polewamy lukrem, polewą czekoladową lub po prostu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

można zajadać :)

Przepis zgłoszony do akcji:

 

 

Wypieczone święta - Wielkanoc 2017

20170409_091402

Czekoladowe herbatniki maślane


Z cyklu „słodki weekend” dziś szef kuchni poleca: czekoladowe maślane herbatniki :) Pyszne, słodkie, rozpływające się w ustach. No i można zaprosić dzieciaki do wspólnego kucharzenia:)

No to do roboty ! :)

Potrzebujemy:

370 g mąki pszennej

150 g masła w temperaturze pokojowej

100 ml śmietany 30 %

szczypta soli

60 g cukru pudru z wanilią

1 kopiasta łyżka słodkiego kakao w granulkach

1 płaska łyżeczka ciemnego kakao

Z podanych składników zagnieść ciasto. Zawinąć je w folię i włożyć na 2 godziny do lodówki.

Ciasto rozwałkować na cienki placek, wycinać herbatniki w dowolnym kształcie. Piec ok. 10 minut w 180 stopniach.

Smacznego!

20170402_122723

Gryczaniki czyli kotlety z kaszy gryczanej


Sposobów na wykonanie gryczaników jest wiele. Pierwszy raz jadłam je w Sanoku, w regionalnej knajpce przy skansenie. Polane sosem grzybowym pozostały w mojej pamięci na długo. Jedyne co mi nieco przeszkadzało (choć nie na tyle by nie uznać ich za pyszne) była ich konsystencja. Wg. mnie były nieco za suche, co mój mąż uznał za ich największą zaletę:).

Ja robię gryczaniki wg. kilku przepisów. Dziś przepis na nieco luźniejsze i wilgotne kotleciki, takie jakie najbardziej lubię. Podaję je z surówką z kapusty pekińskiej i sosem z podgrzybków. Iście królewska uczta:)

Potrzebujemy:

1 szklankę kaszy gryczanej

1 szklankę płatków owsianych

1/2 szklanki parmezanu lub innego podobnego sera

1 jajko

3/4 szklanki mąki (jakiejkolwiek)

1 cebulę

olej roślinny

sól, pieprz

1 szklankę bułki tartej do obtaczania kotletów

Kaszę gotujemy w dwóch szklankach wody z łyżeczką soli i trzema łyżkami oleju roślinnego. Po ugotowaniu studzimy.

Płatki owsiane gotujemy w półtora szklanki wody. Po wystudzeniu dodajemy do kaszy.

Cebulę siekamy i szklimy ją na patelni z odrobiną oleju i soli.

Kaszę, cebulę i płatki traktujemy blenderem. Do masy dodajemy jajko, mąkę, sól i pieprz. Wszystko dokładnie wyrabiamy ręką. Formujemy kotlety, obtaczamy je w bułce tartej i smażymy z obu stron na złoty kolor. Podajemy od razu z ulubionymi dodatkami.

Smacznego!

20170327_143937

Pasta z cukinii do makaronu


Swego czasu miałam to szczęście, aby smakować makaron w jego stolicy. Włosi jedzą makarony z różnego typu pastami  przed daniem głównym, tak jak Polacy zupy. Zaraziłam się pastami z makaronem od nich i choć podaję je jako danie główne, a nie przystawkę, to i tak za każdym razem mam namiastkę Włoch:)

Dziś bardzo prosta i bardzo smaczna pasta z cukinii, a do tego gryczany makaron i parmezan. Niebo w gębie:) A w dodatku w 20 minut:)

Na 4 porcje potrzebujemy:

dowolny makaron (penne, świderki, spaghetti)- 250 g

1 średnią cukinię

kilka łyżek dobrej oliwy

2 ząbki czosnku

1 małą cebulę

3- 4 łyżki parmezanu lub grana padano

sól, pieprz, zioła włoskie, suszona bazylia, oregano

Cukinię dokładnie myjemy i ścieramy na dużych oczkach tarki razem ze skórką. Cebulę drobno siekamy. Czosnek wyciskamy przez praskę.

Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę i doprowadzamy ją do zeszklenia się. Kiedy tak się stanie dorzucamy czosnek i chwilę  smażymy go razem z cebulą. Dokładamy cukinię, dodajemy zioła i przyprawy. Wszystko razem smażymy aż z cukinii wyparuje woda a całość zamieni się w „sos”.

Makaron gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odcedzamy makaron, ale nie przelewamy go wodą. Wrzucamy makaron na patelnię z cukinią i jeszcze chwilę smażymy całość cały czes mieszając.  Wykładamy danie na talerze, posypujemy parmezanem i zajadamy:)

Smacznego!

20170319_061237

Owsiane batony z ziarnami


Znalazłam ten przepis na jednym z blogów kulinarnych. Spodobał mi się, więc od razu zabrałam się do roboty. Muszę przyznać, że są całkiem dobre, choć jak dla mnie zbyt słodkie. Następnym razem upiekę je na bazie niesłodzonego mleka i pokuszę się o polewę czekoladową dla dodania odrobiny słodyczy:) Tak czy siak batony są warte upieczenia. Bogactwo bakalii i płatki owsiane sprawiają, że są bardzo sycące i idealnie nadają się na przekąskę do pracy czy drugie śniadanie do szkoły.

Ja oczywiście lekko zmodyfikowałam pierwotny przepis, ale bazy nie zmieniłam, więc hulaj dusza… :)

 

Potrzebujemy:

400 ml mleka zagęszczonego słodzonego w puszce
240 g płatków owsianych górskich
250 g różnych ziaren i bakalii ( żurawina, słonecznik, dynia, jagody goi, orzechy, wiórki kokosowe, sezam, preparowane ziarna zbóż)

Mleko lekko podgrzewamy. Ziarna i bakalie umieszczamy w dużej misce. Zalewamy ciepłym mlekiem i wszystko dokładnie mieszamy. Dużą keksówkę wykładamy papierem do pieczenia, umieszczamy w niej masę i dobrze ubijamy. Ja to robię zwilżoną dłonią mocno dociskając masę.

Pieczemy w 130 stopniach ok. 1 godzinę.

Po wystudzeniu wyjmujemy baton z keksówki i kroimy je na mniejsze kawałki.

Z podanych ilości wychodzi ok.20 batonów owsianych.

Smacznego!

20170310_081238

Puree z zielonego groszku


Puree z zielonego groszku to znakomity dodatek do obiadu. Mi najbardziej smakuje jako dodatek do grilowanego łososia, ale i do zwykłego schaboszczaka będzie pasować jak ulał. Z resztą samo puree jako przekąska na ciepło też jest przepyszne.

Potrzebujemy:

400 g mrożonego groszku

1 łyżka masła

2 łyżki jogurtu naturalnego

sól, pieprz

Groszek gotujemy w lekko osolonej wodzie, odcedzamy na sitku. Dodajemy do groszku łyżkę masła, sól i pieprz. Za pomocą blendera rozdrabniamy groszek na papkę. Kiedy puree trochę ostygnie dodajemy jogurt naturalny i dokładnie mieszamy. Zajadamy ze smakiem :)

20170309_085954

Sałatka ziemniaczana codzienna


Propozycja na dziś – bardzo prosta, bardzo tania, bardzo smaczna. Głównym składnikiem są oczywiście ziemniaki, ale to dodatki decydują o jej smaku. A te możemy dowolnie komponować. Moja jest najprostsza, bezmięsna, ale po dodaniu np. cieniutkich plasterków smażonego boczku uzyskamy fajną sałatkę, która świetnie skomponuje się z piwem przy pierwszym wiosennym grillu :)

Potrzebujemy:

5 średnich ziemniaków ugotowanych w mundurkach

3 średnie kiszone ogórki

1 cebulę

1 jabłko

łyżkę koperku drobno posiekanego

łyżkę posiekanego szczypiorku

łyżkę majonezu

2 łyżki jogurtu naturalnego

sól, pieprz, zioła włoskie

Ziemniaki, ogórki, jabłko i cebulę kroimy w kostkę. Posypujemy koperkiem, mieszamy.  W kubku mieszamy majonez z jogurtem naturalnym, ziołami , solą i pieprzem. Polewamy sosem sałatkę, mieszamy. Najlepiej przed podaniem schłodzić w lodówce.

Smacznego!

20170307_095139

Tradycyjne kopytka


Mistrzynią w robieniu kopytek, pierogów, klusków śląskich i pyz jest moja mama. Dla niej zrobienie setki pierogów to mały pikuś. Z resztą dla niej wszelkie potrawy czy wypieki to mały pikuś :) Uczyłam się od mistrza:)

Dziś kopytka z przepisu mojej mamy. Pyszne, mięciutkie,a  polane masłem z bułką to niebo w gębie:)

Potrzebujemy:

ziemniaki

mąkę pszenną

mąkę ziemniaczaną

jajko

sól

Celowo nie piszę ilości składników, bo zasada robienia kopytek ilości nie dotyczy :)

Ziemniaki gotujemy i przepuszczamy przez praskę. Studzimy. Wystudzone ziemniaki przekładamy na stolnicę i robimy kopczyk. Dzielimy go na 4 części. Jedną część „wyjmujemy” i na jej miejsce wsypujemy dwie łyżki mąki ziemniaczanej i resztę pszennej. Dodajemy jajko, solimy i wyrabiamy gładkie jednolite ciasto. Ciasto ma być dość luźne, ale nie może się rwać przy podnoszeniu go do góry. Jeśli jest za luźne dosypujemy mąki.  Ciasto dzielę na 5 części i z każdej z nich robię wałek, który następnie tnę na kopytka.

W garnku gotujemy wodę, solimy ją i na wrzącą wrzucamy kopytka. Kiedy wypłyną zmniejszamy płomień na palniku i gotujemy jeszcze ok. 1 minuty. Wyjmujemy kopytka z garnka sitkiem i wrzucamy je na chwilę do miski z zimną wodą. Wylewamy wodę i wykładamy kopytka na tackę, tak aby każde z nich było oddzielnie i się nie posklejały. Jeśli mamy zamiar kopytka jeść od razu to nie hartujemy ich tylko cieplutkie wykładamy na talerz.

U mnie kopytka najczęściej jemy z masłem i bułką tartą, ale świetnie pasują też do sosów lub gulaszu.

Smacznego!

20170222_194245

Wegański „smalec” z fasoli


Jako, że ostatnio gustuję w pastach do chleba postanowiłam posmakować wegańskiego „smalczyku”. Muszę przyznać, że zasmakowałam w tym wynalazku. Z resztą pozostali domownicy też nie odmówili:) Co prawda, bardziej z wyglądu niż ze smaku, smalec przypomina, ale jako alternatywa dla wędlin i pasztetów sprawdza się doskonale.

Potrzebujemy:

1,5 szklanki ugotowanego „jasia”

1 dużą cebulę

1 łyżkę prażonej cebulki

1 łyżeczkę majeranku

1/2 dużego, słodkiego jabłka

po 3 ziarenka ziela angielskiego i jałowca

sól, pieprz, olej

Ugotowaną i wystudzoną fasolę wrzucamy do wysokiego pojemnika.

Uwaga! Dobrze zostawić sobie ok. pół szklanki wody z gotowania fasoli.

Cebulę kroimy w kostkę i lekko przysmażamy na oleju razem z zielem angielskim i ziarnkami jałowca. Lekko ją też solimy.

Jabłko ścieramy na dużych oczkach tarki. Kiedy już cebula zmięknie dodajemy starte jabłko i prażoną cebulkę. Dodajemy majeranek i jeszcze chwilę wszystko razem dusimy, aż jabłko nam się rozpraży, ale uważając by cebula się nie przypaliła. Studzimy cebulkę z jabłkiem i przyprawami. Po wystudzeniu wkładamy ją do pojemnika z fasolą, pieprzymy i wszystko razem traktujemy blenderem do uzyskania gładkiej masy. Jeśli pasta jest za gęsta dolewamy wodę z gotowania fasoli. W razie potrzeby możemy pastę dosolić.

Smalczyk, jak to smalczyk – świetnie komponuje się z ogórkiem kiszonym i tak też proponuję go podawać :)

Smacznego!

Przepis dodano do:

Nasiona roślin strączkowych na talerzu

20170212_084552

Sos brokułowy do makaronu lub grilowanego kurczaka


Sos brokułowy to świetny sposób na szybki obiad. Wystarczy ugotować ulubiony makaron, wymieszać i zajadać:) Ale można go podać w formie sosu do grilowanego kurczaka, do zapiekanek  lub nawet dipu do grzanek na popołudniową przekąskę.

Potrzebujemy:

1 mały brokuł

1 ząbek czosnku

2 łyżki masła

2 łyżki mąki

3/4 szklanki odtłuszczonego mleka

sól, pieprz, zioła włoskie

W rondelku rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i energicznie mieszamy, aż do połączenia składników. Powoli wlewamy mleko, mieszamy dokładnie, aby nie powstały grudki. W międzyczasie wyciskamy praską czosnek.

Brokuła gotujemy w lekko osolonej wodzie, a jeszcze lepiej na parze. Dodajemy brokuła do sosu, dodajemy przyprawy i wszystko razem blendujemy.

Zajadamy na ciepło lub zimno. W obu wersjach jest pyszny!

Smacznego!

Przepis dodany do:

Smaczne a nie tuczy

dav

Wytrawne ciasteczka serowe


Ciasteczka serowe to znakomity pomysł na przekąskę w gronie znajomych. Świetnie sprawdzą się podane z dipem np. czosnkowym. U mnie w domu często zastępują krokiety czy uszka podawane do czystego barszczu. Można je też potraktować jako drugie śniadanie do pracy lub przegryzkę w czasie wycieczki. Zastosowań jest wiele i tylko od Was zależy jak je wykorzystacie:)

Potrzebujemy:

230 dkg chudego twarogu

1 kostka masła ( ok. 200 g)

40 g startego parmezanu lub grana padano

300 g mąki pszennej

sól gruboziarnista

papryka ostra

kminek

pieprz

białko z jednego jajka

Z sera białego, żółtego, masła i mąki zagniatamy ciasto. Można wcześniej biały ser potraktować blenderem aby go bardziej rozdrobnić, albo zwyczajnie go rozkruszyć w palcach lub widelcem. Ciasto zawijamy w folię i umieszczamy na godzinkę w lodówce. Po wyjęciu z lodówki ciasto wałkujemy na grubość 4-5 mm i wycinamy z niego okrągłe ciasteczka (jeśli ciasto jest za rzadkie, można podsypać je mąką). Można to zrobić za pomocą kieliszka, obręczy cukierniczej lub innego „narzędzia” :) U mnie do tego celu została użyta miarka od syropu na kaszel :)

Gotowe ciasteczka układamy na blaszce, smarujemy rozbełtanym białkiem i posypujemy odrobiną grubej soli i/lub innymi przyprawami ( u mnie część z solą, a część z papryką z pieprzem i kminkiem).

Ciasteczka wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy do zarumienienia ( u mnie ok. 12 minut).

20170120_192121

Pieczona pikantna ciecierzyca


Zdrowa przekąska do podjadania w czasie filmu? Drugie śniadanie do pracy? Przegryzka w czasie meczu? Przekąska na spacer?

W każdej sytuacji sprawdzi się pieczona ciecierzyca.  Chrupiąca, niesamowicie pyszna, uzależniająca… :)

A gdyby przypadkiem zdarzyło Wam się nie zjeść wszystkiego od razu (co mi się nie zdarzyło nigdy:) ) to taka ciecierzyca świetnie sprawdzi się w roli grzanek do każdego rodzaju zup kremów :)

Potrzebujemy:

2 szklanki ugotowanej ciecierzycy ( opcjonalnie 1 odsączona puszka ciecierzycy)

po 1/2 łyżeczki ulubionych przypraw – u mnie papryka słodka i ostra, sól pikantna, kumin

1 płaska łyżeczka soli

2 łyżki oleju rzepakowego

W misce mieszamy przyprawy z olejem. Wrzucamy ciecierzycę, dokładnie mieszamy, aby każde ziarenko było obtoczone przyprawami. Tak przygotowaną ciecierzycę wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Ciecierzycę pieczemy 20 minut, mieszając ją co najmniej dwa razy w trakcie pieczenia aby równo się upiekła.

Po upieczeniu zostawiamy ciecierzycę w piekarniku do wystudzenia ( ja zwykle nie mogę się doczekać i jem na ciepło :) )

Smacznego!

20170729_123348_HDR

Babka zebra


Babka zebra to ciasto mojego dzieciństwa. Jest prosta, pyszna i zawsze wychodzi. Przy tym zawsze fascynowało mnie robienie „zebry” z ciasta :)

Potrzebujemy:

2 i 1/2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
5 jajek
1 szklanki wody gazowanej
1 szklanki oleju
2  łyżki kakao
2 łyżki mąki
3 łyżeczki proszku do pieczenia

Mąkę przesiewamy i mieszamy z proszkiem do pieczenia.

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywno, po czym dodajemy po łyżce cukru i po jednym żółtku.

Do masy dodajemy po troszku mąki, oleju i wody. Dwie łyżki mąki odkładamy. Wszystko mieszamy mikserem na najniższych obrotach.

Ciasto dzielimy na dwie równe części. Do jednej dodajemy resztę mąki, a do drugiej kakao. Mieszamy dokładnie obie części ciasta drewnianą łyżką.

Okrągłą tortownicę smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Łyżką nakładamy białą masę, po czym na środek tej białej nakładamy łyżkę ciemnej masy, a na środek ciemnej białą i tak dalej… aż do  wyczerpania składników.

Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni. Ciasto pieczemy ok. 50 minut ( do suchego patyczka).

Smacznego!!!

20170728_214717_HDR

Ogórki konserwowe z papryczką chili (na ostro)


Ostatnio mam smaka na pikantne jedzenie, więc nawet ogórki przygotowałam na ostro:)

Przepis jest bardzo prosty, a ogóreczki wychodzą pyszne. Tak pyszne, że sama opędzlowałam już dwa słoiki, jeszcze zanim tak naprawdę stały się gotowe:)

Potrzebujemy:

małe ogórki- ok. 3 kg

ocet 10%

cukier

sól do przetworów

papryczki chili

czosnek

opakowanie gotowej mieszanki do ogórków konserwowych

Podane proporcje starczą na 6 litrowych słoików.

Ogórki moczę przez całą noc w zimnej wodzie.

Zalewa:

Na każde 1,5 litra wody potrzebujemy 0,25 l octu, 1 łyżkę soli i 3 łyżki cukru. Z tych składników gotujemy zalewę, po czym ja studzimy.

Słoiki dokładnie myjemy i sparzamy je wrzątkiem. Do każdego słoika o pojemności 1 l wsypujemy łyżkę mieszanki, dodajemy połowę papryczki chili wraz z ziarnami i ząbek czosnku. Układamy w słoikach ogórki. Muszą być one poukładane dość ściśle, nie mogą pływać w słoiku. Zalewamy ogórki zalewą, zakręcamy.

Ogórki pasteryzujemy ok. 5 minut, po czym jeszcze gorące przewracamy do góry dnem i tak pozwalamy im wystygnąć. Przechowujemy w chłodnym i ciemnym pomieszczeniu.

Smacznego!

 

Róbmy przetwory - edycja 3

20170728_204743_HDR

Cytrynowe ciasto ze śliwkami


Kiedy nadchodzi sezon na śliwki na naszym stole nie może zabraknąć ciasta ze śliwkami. Zazwyczaj piekę drożdżówkę ze śliwkami, ale dziś „popełniłam” ciasto cytrynowe. To ciasto jest wyjątkowe i nie ma w tym krzty przesady. Nie będę go tu wychwalać, po prostu spróbujcie, a sami się przekonacie. Powiem tylko tyle, że za każdym razem kiedy go upiekę znika nie wiadomo kiedy… .

Potrzebujemy:

300 g maki

300 g cukru

6 jajek

1 cytrynę

300 g masła

śliwki – u mnie było to ok. 0,5 kg, ale tak naprawdę można dać ile kto woli. Mogą to też być inne owoce sezonowe.

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki cukru pudru

Uwaga! Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywno z odrobiną soli.

Mąkę przesiewamy i mieszamy z proszkiem do pieczenia.

Cytrynę szorujemy i sparzamy wrzątkiem.

Śliwki drelujemy.

Masło ucieramy do białości. Dodajemy do niego cukier i żółtka, ale nie na raz. Dodajemy je stopniowo. Do masy dodajemy po łyżce mąki wymieszanej z proszkiem do pieczenia na przemian z białkami, aż do wyczerpania składników.

Cytrynę ocieramy ze skórki na drobnych oczkach tarki. Dodajemy ją do ciasta. Na końcu dodajemy sok z cytryny, mieszamy go z ciastem mikserem na najniższych obrotach. Ciasto przekładamy do dużej blaszki.

Pieczemy w temperaturze 170 stopni ok. 40 minut.

Po upieczeniu ciasto posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

(więcej…)