20170618_195932_HDR

Bułki pszenno – owsiane


Muszę przyznać, że nie lubię piec bułek. Nawet nie wiem z czego to wynika. Nie lubię i już :)

Ale kiedy w niedzielny poranek chlebak świeci pustką i mam w perspektywie smażenie placuszków albo pieczenie bułek, często wybieram tę drugą opcję.  Zwłaszcza, że mogę wtedy przygotować zdrowsze pieczywko, a zapach pieczonych bułeczek budzi wszystkie śpiochy :)

Potrzebujemy:

700 g mąki ( w tym 250 g mąki owsianej lub zmielonych w młynku płatków owsianych, a resztę mąki pszennej )

2 szklanki mleka

1 opakowanie suchych drożdży

2 płaskie łyżeczki soli

1 łyżka płynnego miodu

1 jajko

2 łyżki płatków owsianych

Obie mąki i drożdże mieszam ze sobą. Dodaję miód, sól i partiami dolewam ciepłe mleko. Nie wlewamy całego mleka od razu, bo mąka bywa różna i czasem wchłania płyny lepiej czasem gorzej, więc może się okazać, że nie będziemy potrzebować pełnych dwóch szklanek.  Wyrabiamy gładkie ciasto. Odstawiamy ciasto na 1 godzinę w ciepłe miejsce pod przykryciem.

Po godzinie jeszcze raz szybko wyrabiamy ciasto, ale tym razem bardzo krótko. Dzielimy ciasto na 10 równych części i z każdej z nich formujemy bułeczki. Układamy je na blaszce, możemy je też dowolnie naciąć.

Jajko roztrzepujemy z odrobiną mleka. Smarujemy jajkiem bułeczki, posypujemy płatkami owsianymi i odstawiamy na kolejne 1/2 godziny (lub nieco dłużej jeśli nam się nie śpieszy:) ) pod ściereczką.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Wkładamy blaszkę z bułeczkami, pieczemy ok. 20 minut, aż do zarumienienia bułeczek.

O tym czy bułeczki się już w środku dopiekły możemy sprawdzić pukając w spód bułeczki – powinniśmy usłyszeć głuchy odgłos.

Bułeczki studzimy na kratce i zajadamy :)

Smacznego!

20170618_073802_HDR

Pankejki z cukrem pudrem i truskawkami


Pankejki to ulubione naleśniczki moich dzieci, oraz chyba wszystkich znajomych mi dzieci:) Malutkie, pulchne z owocowymi dodatkami idealne na podwieczorek albo leniwe niedzielne śniadanko:)

U mnie dziś w towarzystwie koktajlu brzoskwiniowo- truskawkowego z dodatkiem świeżych truskawek i odrobiny cukru pudru. Wybornie! :)

Potrzebujemy:

1,5 szklanki mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

2 jajka

1,5 szklanki maślanki, jogurtu naturalnego, kefiru, w ostateczności mleka

2 łyżki cukru

szczyptę soli

60 g roztopionego masła

cukier puder do posypania naleśniczków

owoce – brzoskwinie, truskawki lub co kto lubi :)

Wszystkie składniki, oprócz masła, łączymy za pomocą miksera. Masło dodajemy na końcu, chwilę miksujemy i odstawiamy ciasto na 20 minut aby odpoczęło.

W tym czasie przygotowałam sobie owoce na koktajl : 4 brzoskwinie wyszorowałam, obrałam ze skórki, oddzieliłam miąższ od pestek i wrzuciłam do wysokiego naczynia. Dodałam kilka truskawek, pół kubka jogurtu naturalnego i zblendowałam.

Po 20 minutach bierzemy się za smażenie. Smażymy bez dodatku tłuszczu, na suchej średnio rozgrzanej patelni. Patelnia nie może być za gorąca, bo naleśniczki się przypieką z zewnątrz a w środku będą surowe, ponad to  muszą mieć czas aby wyrosnąć na patelni.

Po usmażeniu naleśniczki posypujemy cukrem pudrem i zajadamy!:)

20170616_162828_HDR

Kaczka pieczona z jabłkami i żurawiną


Pieczona kaczka to potrawa, która rzadko bywa na stole w moim domu. I to nie bynajmniej za sprawą smaku, raczej za sprawą czasu pieczenia, który niestety jest dłuuuugi… Ale od czasu do czasu mam ochotę na kacze szaleństwo:)

Dziś kaczka z jabłkami i żurawiną. Pyszna, bardzo aromatyczna.

Potrzebujemy:

1 kaczki o wadze ok. 2 kg

tymianek, rozmaryn, majeranek, przyprawa do kaczki, sól, pieprz

4 jabłka, najlepiej kwaśne

150 g żurawiny suszonej

Kaczkę nacieramy przyprawami, których nie żałujemy. Kaczka ma być dobrze natarta na zewnątrz i w środku.

Jabłka myjemy, dzielimy na ćwiartki i wydrążamy gniazda nasienne. W środek kaczki pakujemy jabłka i garść żurawiny. Kaczkę zszywamy lub spinamy wykałaczkami. Resztą owoców obkładamy kaczkę w naczyniu żaroodpornym, w którym będziemy kaczkę piec.

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Pieczemy kaczkę pierwsze  1/2 godziny bez przykrycia i kolejne 2,5 godziny pod przykryciem. W trakcie pieczenia podlewamy kaczkę sosem, który się wytworzył.

Do kaczki dobrze pasują kluchy, ale równie dobrze smakuje z ziemniakami czy z pieczonymi burakami.

Ja dziś wybrałam właśnie buraczany dodatek  :

2 spore buraki dokładnie umyłam i owinęłam w folię aluminiową. Upiekłam równocześnie z kaczką. Po wystudzeniu pokroiłam buraczki na miniaturową kosteczkę i przysmażyłam na łyżce masła z dodatkiem soli, pieprzu, łyżeczką cukru i odrobiną soku z cytryny.

Smacznego!

Ciasto truskawkowe w „fit” odsłonie :)


Sezon truskawkowy trwa i grzechem byłoby nie wykorzystać tych cudownych owoców w codziennej kuchni. Były już truskawkowe koktajle z odrobiną mięty, makaron truskawkowy, placuszki z truskawkowym musem, truskawkowy sos do naleśników a teraz przyszła pora na pyszne ciacho :)

Potrzebujemy:

Po 1/2 szklanki mąki jaglanej i owsianej (jaglaną można zastąpić kokosową)

3 łyżki mąki kokosowej lub cukru pudru

1/2 szklanki cukru trzcinowego

1 jajko

truskawki

borówki amerykańskie (opcjonalnie)

200 ml jogurtu naturalnego

2 łyżki oleju kokosowego

1 łyżeczka proszku do pieczenia

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. W misce ubijamy jajko z cukrem. Dodajemy jogurt i olej, dokładnie mieszamy za pomocą miksera. Mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia (oprócz mąki kokosowej).

Do masy po trochu dosypujemy mąki z proszkiem do pieczenia, mieszamy mikserem na małych obrotach.

Do miseczki wsypujemy mąkę kokosową. Obtaczamy w niej truskawki.

Do małej blaszki wlewamy masę, układamy na wierzchu osypane mąką kokosową owoce.

Pieczemy ok. 30 minut. Po wystudzeniu można lekko oprószyć ciasto cukrem pudrem, ale nie jest to konieczne. Zajadamy ze smakiem:)

Smacznego!

Wpis dodano do:

Milion Smaków Truskawek - edycja czwarta

 

Siedemnasta Truskawka

Słodkości z mąki kokosowej

20170611_100523_HDR

Sos z mrożonych grzybów leśnych


Sezon grzybowy tuż tuż, a ja mam jeszcze mały zapas grzybów z ubiegłego sezonu. Dlatego czas je wykorzystać.

U mnie w domu jest ten problem, że oboje z mężem uwielbiamy zbierać grzyby ale nie koniecznie je potem jeść. I pomimo tego, że rozdajemy grzyby w różnej postaci wszystkim, którzy chcą je brać, to i tak zawsze nam coś zostaje:)

Stąd dziś sos grzybowy. Oczywiście sam u nas nie przejdzie, więc kotleciki z kaszy gryczanej do sosu zrobić musiałam:)

Potrzebujemy:

Pudełko o pojemności 0,7 l mrożonych grzybów leśnych ( u mnie podgrzybki i prawdziwki)

150 ml śmietany kremówki

50 ml kwaśnej śmietany

łyżkę masła

100 ml oleju

100 ml wody

1 łyżeczkę mąki pszennej

2 cebule

sól, pieprz

Na głębokiej patelni rozgrzewam masło z olejem. Wrzucam lekko rozmrożone grzyby. Grzybów nigdy nie rozmrażam do końca, ale tylko do momentu, aż da się je rozdzielić. Grzyby smażymy do momentu kiedy całkiem się rozmrożą a woda wyparuje z patelni (ok.10 minut). Dorzucam do grzybów pokrojoną w piórka cebulę i wszystko razem smażę kolejne 10 minut. Po tym czasie podlewam wodą i smażę, do momentu gdy woda wyparuje. Mieszam obie śmietany z łyżeczką mąki i odrobiną wody uważając aby nie powstały grudki. Jeśli tak się stanie musimy sos śmietanowy przecedzić.

Dolewam sos śmietanowy do grzybów i mieszając czekam aż się zredukuje (zgęstnieje). Doprawiam solą i pieprzem według uznania. Zajadamy ze świeżym pieczywem, ziemniakami lub tak jak u mnie z gryczanikami :)

Smacznego!

wpis dodano do:

Ratujmy klasyki

20170422_102221

Brownie z ciecierzycy


Brownie z ciecierzycy to jedno z moich ulubionych szybkich ciast. Wilgotne, dobrze czekoladowe i w dodatku przygotujemy je w ciągu dosłownie kilku chwil. Dodając czas pieczenia, w 35 minut mamy gotowe do jedzenia pyszne ciacho! A jeśli mowa o zaletach – zero glutenu, zero białego cukru i mnóstwo smaku :)

Potrzebujemy:

1 puszkę ciecierzycy

1/3 szklanki syropu klonowego

2 łyżki mąki z amarantusa

4 łyżki masła orzechowego

2 łyżki kakao

1/2 łyżeczki sody

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 tabliczki czekolady (najlepiej gorzkiej)

Czekoladę kroimy na malutkie kosteczki. Ciecierzycę odsączamy z zalewy na sitku. Wszystkie składniki, oprócz czekolady,umieszczamy w misce i rozdrabniamy blenderem na papkę. Dodajemy czekoladę i dokładnie mieszamy. Malutką tortownicę wykładamy papierem do pieczenia , wykładamy ciasto i zwilżoną dłonią ugniatamy je i wyrównujemy jego powierzchnię.

Pieczemy 25 minut w temperaturze 170 stopni.

Upieczone ciasto studzimy , a na wierzch wylewamy polewę czekoladową i dekorujemy orzechami bądź migdałami.

Smacznego!

20170420_160120

Szybka sałatka brokułowa z jajkiem


Wpadłam w szał sałatkowy. Po świątecznych szaleństwach jednak zupełnie nie mam ochoty na ciężkie majonezowe sałatki z szynką czy kurczakiem. Wybieram lekkie, kolorowe, bezmięsne. Tak bardzo chce mi się wiosny, że próbuję przywołać ją choćby na talerzu. I ta sałatka jest właśnie w kolorach wiosny – zielona jak trawka, żółta jak słoneczko, czerwona jak prymulki na grządkach… ech…

Moja sałatka ma , oprócz zalet smakowych, zaletę czasową. Jej przygotowanie trwa tyle ile ugotowanie brokuła i jajek. Świetnie się sprawdzi na szybką kolację, albo poczęstunek dla niezapowiedzianych gości.

Potrzebujemy:

1/2 brokuła

3 jajka

1 ząbek czosnku

1/2 pęczka szczypiorku

5 rzodkiewek

3 łyżki jogurtu naturalnego

sól, pieprz

Ugotowanego brokuła dzielimy na małe różyczki. Jajka gotujemy na twardo i kroimy w ćwiartki. Szczypiorek siekamy, rzodkiewkę kroimy w cienkie plasterki. Czosnek siekamy lub wyciskamy przez praskę.

W półmisku układamy brokuła, solimy go i pieprzymy, posypujemy posiekanym czosnkiem. Następnie po kolei dokładamy rzodkiewkę, jajka i szczypiorek. Całość polewamy jogurtem.

Sałatka najlepiej smakuje po odstawieniu jej na godzinkę do lodówki, ale zwykle zjadamy ją od razu :)

20170418_171037

Wiosenna sałatka ziemniaczana


Sałatka ziemniaczana jest bardzo uniwersalnym daniem. Szybkim, prostym i smacznym. Może niekoniecznie nadaje się na salony, ale na szybkie spotkanie ze znajomymi lub grilla w gronie przyjaciół jest jak najbardziej odpowiednia. U nas często występuje w roli szybkiej kolacji.

Potrzebujemy:

5 ziemniaków ugotowanych w mundurkach

5 sporych rzodkiewek

5 średnich ogórków kiszonych

pęczek szczypiorku

1 małą cebulę

100 ml oliwy dobrej jakości

sól, pieprz, mieszankę ziół włoskich

Wszystkie składniki kroimy w kostkę dowolnej wielkości. Szczypiorek drobno siekamy. Całość doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Dolewamy oliwę i dokładnie mieszamy. Sałatka najlepiej smakuje schłodzona, podana po dwóch, trzech godzinach od zrobienia.

Smacznego!

20170417_071539

Warstwowa sałatka z szynką i pieczarkami


Dzisiejsza sałatka to propozycja na wszelkie spotkania w gronie rodziny i przyjaciół. Efektownie wygląda na stole i świetnie smakuje. Równie dobrze sprawdzi się przy grillu jak i na przyjęciu komunijnym czy świątecznym spotkaniu rodzinnym.

Pierwszy raz jadłam ją kilka miesięcy temu na przyjęciu imieninowym i już wtedy wiedziałam, że jem ją nie po raz ostatni:)

Ku mojemu zaskoczeniu natknęłam się ostatnio na przepis na tę sałatkę poszukując inspiracji na świąteczny stół na jednym z portali kulinarnych. Tak więc jak widać nie tylko mi ona smakuje :)

Potrzebujemy:

0,5 kg pieczarek

1 cebulę

1 brokuł

4 plastry szynki o grubości ok. 1 cm

10 jaj ugotowanych na twardo

8 łyżek jogurtu naturalnego

4 łyżki majonezu

sól, pieprz

1 łyżka masła

pęczek szczypiorku

Pieczarki kroimy na plasterki i obsmażamy je z posiekaną cebulą na maśle. Układamy je na dnie salaterki.

Białka oddzielamy os żółtek.

Białka kroimy w drobniutką kostkę, solimy, pieprzymy, mieszamy z dwiema łyżkami mieszanki majonezu z jogurtem. Wykładamy w ten sposób przygotowane białka na warstwę pieczarkową.

Szynkę kroimy na drobniutką kostkę i wysypujemy ją na białka.

Brokuła gotujemy, ale nie do miękkości. Następnie kroimy go na drobniutkie kawałeczki, które solimy, pieprzymy i mieszamy z dwiema łyżkami mieszanki majonezu z jogurtem. Wykładamy go na szynkę.

Żółtka rozdrabniamy widelcem, solimy, pieprzymy, mieszamy z reszta sosu majonezowo – jogurtowego i układamy je na warstwie brokułowej. Ja czasami mieszam tą ostatnią warstwę z żółtek z posiekanym szczypiorkiem i wtedy taką wykładam. Ale częściej żółtka wykładam na brzegi salaterki z sałatką zostawiając w środku dziurę w którą wsypuję szczypiorek.

pomyliłam warstwy, ale sałatka i tak była pyszna:)

Ozdabiamy rzodkiewką lub natką pietruszki i zajadamy:)

Przepis dodano do:

Pieczarkowy Tydzień 2017

20170414_094653

Mazurek czekoladowy z bezą orzechową


Mazurek to ciasto, którego nie piekło się w moim rodzinnym domu. Ja sama też jakoś nie bardzo się do tego paliłam kiedy już miałam swoją rodzinę. Ale przez kilka ostatnich lat jest obowiązkowym elementem wielkanocnego stołu w moim domu. W tym roku też go nie mogło zabraknąć.

Potrzebujemy:

Ciasto:

1 kostkę masła

400 g mąki pszennej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

4 żółtka

75 g cukru pudru

Mąkę przesiewamy, dodajemy cukier i proszek do pieczenia. Wszystkie te składniki dokładnie mieszamy. Dodajemy mocno schłodzone masło. Całość siekamy nożem, a następnie dodając po 1 żółtku zagniatamy ciasto. Wyklejamy ciastem blaszkę wysmarowaną masłem i wysypaną mąką. Pamiętamy o brzegach blaszki, aby powstał rant z ciasta. Nakłuwamy ciasto widelcem i wstawiamy je do lodówki na czas nagrzewania się piekarnika.

Ciasto pieczemy w 180 stopniach ok. 10 minut.

Kiedy ciasto się piecze robimy bezę:

Beza:

4 białka

130 g orzechów laskowych

100 g cukru pudru z wanilią

2 łyżki mąki ziemniaczanej

Białka ubijamy na sztywno dodając stopniowo cukier. Orzechy drobniutko siekamy ( ja potraktowałam je blenderem). Kiedy białko z cukrem jest już ubite na sztywno, dodajemy mąkę ziemniaczaną i dokładnie łączymy ją z białkami mikserem. Na koniec dodajemy posiekane orzechy i drewnianą łyżką łączymy pianę z orzechami.

Wykładamy bezę na podpieczony spód i pieczemy jeszcze ok. 10 -15 minut. Beza ma być lekko brązowa, ale nie można dopuścić do jej przypieczenia.

Studzimy ciasto, a w tym czasie robimy masę czekoladową:

Krem czekoladowy

1 czekolada mleczna

1 serek mascarpone

3 łyżki śmietany kremówki

W małym rondelku zagotowujemy wodę. Stawiamy na nim drugi garnek do którego wrzucamy czekoladę i śmietankę. Rozpuszczamy czekoladę, a potem ją studzimy. Uważamy jednak, żeby czekolada nie zastygła się z powrotem.

Serek mascarpone miksujemy na puch, stopniowo dodajemy rozpuszczoną czekoladę. Krem rozsmarowujemy na wystudzonym cieście. Dekorujemy wg. uznania.

Podajemy ciasto dobrze schłodzone.

Smacznego!!!

Przepis dodano do:

Wypieczone święta - Wielkanoc 2017